W RSVP często mówią, że gdy tylko decydujesz się włączyć do szkolenia elementy uczenia się przez doświadczenie, podnosisz poziom ryzyka - po prostu dlatego, że rezultaty są mniej przewidywalne niż w przypadku standardowych treści, czyli bardziej dydaktycznych i niedoświadczalnych. Oczywiście można i argumentować odwrotnie: że bardziej konwencjonalne podejście niesie ryzyko niskiego poziomu zaangażowania, a co za tym idzie - mniej wartościowego szkolenia, którego treści nie wejdą do praktyki. Dlatego my w Experience Corner wierzymy w uczenie się przez doświadczenie i polegamy na dobrym projekcie oraz dobrej facylitacji, aby zarządzić tym ryzykiem.
Dlatego chcemy zwrócić uwagę na kwestię tego, w jaki sposób właściwy wybór narzędzia edukacyjnego może ograniczyć ryzyko, a także dlaczego zawsze pomaga nam wiedzieć, czy klient jest gotów podjąć nieco większe ryzyko w dążeniu do celu.
Kiedy rozmawiamy z klientami, robimy to z pozycji głębokiej, wynikającej z praktyki wiedzy o narzędziach, które sprzedajemy. Każde z tych narzędzi zostało przez nas szeroko przetestowane z klientami. Sami jesteśmy facylitatorami i projektantami procesu uczenia się, dlatego mamy praktyczne zrozumienie tego, jak te narzędzia działają. Pomaga nam to rozumieć zarówno związane z nimi ryzyka, jak i umiejętności wymagane do wykorzystania ich potencjału edukacyjnego. Uważamy też, że ważne jest, aby uświadamiać klientom te kwestie podczas rozmów z nimi. Nie mówimy tutaj o złożoności czy trudności przygotowania i prowadzenia zajęć — litera „S” w RSVP jest skrótem od „Simple to deliver”, czyli „proste w realizacji”. Chodzi o potencjalną zmienność, której doświadczamy, gdy grupy w pełni angażują się w nasze aktywności.
Częścią przyjemności płynącej z pracy metodami doświadczeniowymi jest zwiększone zaangażowanie emocjonalne, które obserwujemy w grupach. Ludziom zależy na wyniku aktywności. I choć jako facylitatorzy zwykle koncentrujemy się na efektach uczenia się, grupy często bardzo angażują się w rezultaty samego zadania. „Czy pokonaliśmy inne zespoły?” „Czy to był najszybszy czas, jaki widzieliście?” - wiele grup musi to wiedzieć, zanim będą gotowe zagłębić się w dostępne wnioski edukacyjne. Rozumiejąc to, musimy przyznać, że jeśli dana aktywność skłoniła grupę do jakiegoś poziomu zachowań rywalizacyjnych - nawet jeśli nie jest to wpisane w jej projekt - reakcja na postrzegany sukces lub porażkę może wynikać z silnych emocji. Traktujemy te reakcje jako ogromny potencjał do trwałego uczenia się, a doradzając klientom w wyborze narzędzi edukacyjnych, zawsze zwracamy im na to uwagę. Wiemy, które z naszych narzędzi mają potencjał do podejścia typu „wysokie ryzyko, dużanagroda” oraz jak często pewność siebie facylitatora wpływa na decyzję, czy danego narzędzia użyć, czy nie. Chętnie o tym rozmawiamy!